Strona główna » 3 najczęstsze błędy w nauce gry na akordeonie (i jak ich uniknąć, by wreszcie cieszyć się grą)

3 najczęstsze błędy w nauce gry na akordeonie (i jak ich uniknąć, by wreszcie cieszyć się grą)

3 najczęstsze błędy w nauce gry na akordeonie (i jak ich uniknąć, by wreszcie cieszyć się grą)

Wyobraź sobie ten moment: zakładasz pasy, bierzesz głęboki oddech, a Twoje palce pewnie i z lekkością dotykają klawiatury. Płynnie rozciągasz miech, a w salonie rozlega się pełen, głęboki dźwięk Twojego ulubionego utworu. Czujesz dumę, a muzyka sprawia Ci czystą radość. Znika stres całego dnia.
Każdy dorosły, który rozpoczyna przygodę z akordeonem, pragnie właśnie takiej swobody i emocji z gry.

Niestety, droga do tej wolności często zostaje brutalnie przerwana już na starcie. Dlaczego tak wiele osób szybko porzuca marzenia o pięknej grze? Powodem absolutnie nie jest brak talentu. Najczęściej winne są trzy konkretne błędy, które zamieniają początkową ekscytację we frustrację.

Oto one. Sprawdź, jak ich uniknąć, aby nauka gry na akordeonie była od pierwszego dnia wyłącznie fascynującą przygodą.

Błąd 1: Zakup zbyt dużego akordeonu

Gdy pojawia się pasja i chęć gry, początkująca osoba często rozgląda się za największym, najbardziej rozbudowanym modelem na rynku. Panuje mylne przekonanie, że im większy instrument, tym lepiej na nim się będzie grało. No i oczywiście, niech inni zobaczą, jaki mam akordeon 😉

Zobrazujmy to: wyobraź sobie, że tuż po zdaniu egzaminu na prawo jazdy kupujesz piękny, dwunastometrowy, luksusowy autobus, tylko po to, by codziennie dojeżdżać nim po bułki do piekarni trzy ulice dalej.

Zbyt duży akordeon przytłacza fizycznie. Przez jego gabaryty i ciężar, bardzo trudno jest na początku zlokalizować odpowiednie guziki basowe, a swobodne podglądanie klawiatury akordeonu staje się czasem niemożliwe. Zamiast skupić się na radosnym wydobywaniu dźwięków, walczysz z masą własnego instrumentu.

Błąd 2: Wybór niesprawnego, przypadkowego akordeonu

Często na początku nowej drogi pojawia się asekuracyjna myśl: „Kupię coś możliwie najtańszego. Zobaczę, czy to w ogóle dla mnie, najwyżej niewiele stracę”.

To tak, jakby próbować czerpać radość z jazdy wysłużonym, trzydziestoletnim autem z łysymi oponami, w którym podłogę przed deszczem chronią tylko nowe dywaniki, a w silniku pracują zaledwie dwa cylindry. Niby toczy się do przodu, ale hałas, specyficzny zapach i ogólny dyskomfort skutecznie odbierają całą przyjemność z podróży.

Nieszczelny akordeon, który nie ma kompresji, nie stroi i wydaje z siebie świsty, to najszybsza droga do porażki. Brak odpowiedniej kompresji potrafi wykończyć fizycznie i zniechęcić nawet najbardziej zdeterminowaną osobę w zaledwie trzy tygodnie. Twój pierwszy akordeon powinien mieć mocną kompresję i być dobrze nastrojony, i taki zmotywuje Cię do dalszych ćwiczeń.

Błąd 3: Nauka z losowych, chaotycznych materiałów w internecie

Trzecim, najpoważniejszym błędem jest próba opanowania instrumentu poprzez skakanie po wyrwanych z kontekstu filmach wideo lub samotne błądzenie po suchych, teoretycznych książkach.

Twój czas jest zbyt cenny. Wyobraź sobie, że wygrywasz na loterii 3 miliony i pytasz przypadkowych przechodniów na ulicy, jak zainwestować ten kapitał, żeby go od razu nie stracić. Albo gdy chcesz osiągnąć świetną formę fizyczną i każdego dnia stosujesz zupełnie inną, wykluczającą się metodę treningową od innej osoby.

Bez odpowiedniego przewodnika na początku swojej drogi, błądzisz po omacku. Utrwalasz złe nawyki, które później bardzo trudno jest wyeliminować. Zamiast budować rzetelny warsztat i widzieć systematyczne postępy, marnujesz swój bezcenny czas, a poczucie zrezygnowania szybuje w górę.

Jak wejść na właściwą drogę i osiągnąć muzyczny sukces?

Uniknięcie tych błędów jest gwarancją satysfakcji z każdego wydobytego dźwięku:

  1. Wybierz optymalny rozmiar: Dla osoby początkującej idealnym i najwygodniejszym wyborem będzie akordeon 60- lub 72-basowy. Zapewnia on pełną kontrolę i lekkość gry.
  2. Postaw na sprawny sprzęt: Zanim podejmiesz decyzję, zdobądź wiedzę. Warto posłuchać poradnika o tym, na co uważać kupując używany akordeon, by instrument odwdzięczył się piękną barwą i niezawodnością.
  3. Skorzystaj z ustrukturyzowanej ścieżki: Najszybszą drogą do płynnej gry jest sprawdzony proces. Znajdujesz mentora, otrzymujesz poukładane materiały krok po kroku i stajesz się częścią zaangażowanej społeczności. W dzisiejszych czasach możesz wygodnie korzystać z profesjonalnej platformy szkoleniowej online, ucząc się w zaciszu własnego domu, w swoim własnym tempie.

Teraz, gdy masz już pełną świadomość, jakich pułapek unikać na starcie, nadszedł moment na Twój właściwy krok. Wyobraź sobie ten wieczór, kiedy siadasz z instrumentem, miech zaczyna płynnie pracować, a spod Twoich palców, zamiast przypadkowych dźwięków, uwalnia się czysta, znana melodia. Znajomi i rodzina słuchają z uznaniem, a Ty czujesz ogromną dumę i autentyczną radość, że wreszcie realizujesz swoją muzyczną pasję na własnych zasadach.

Jeżeli i Ty, chcesz zacząć grać na akordeonie – sprawdź, czy w najbliższym czasie nie jest planowane otwarte szkolenie na żywo dla początkujących dorosłych osób.

Daj znać pod artykułem, czy kiedykolwiek natknąłeś się na te przeszkody na swojej drodze?

Pozdrawiam, Jacek Urbanik – Belfer Gofer

Powiadamiaj o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Ryszard

Witam u mnie było tak,podglądałem na necie jak inni grają,brubowalem ich naśladować lecz nie wychodziło mi z połączeniem dwóch rąk tzn z basami problem z dwoma rękami.Znalazlem nauczyciela który mi pomógł i na początek nauczył mnie wlazł kotek na płotek i sto lat,pobrałem dziesięć lekcji.Teraz nie mam nauczyciela tak wyszło to przez braku czasu, choć starałem się bardzo ale akurat nie należę do tych osób co szybko wchodzi w ucho ale walczę nie poddaję się,teraz nadszedł moment aby z panem Jackiem coś od niego się nauczyć,zobaczymy trochę mam problem z rytmiką może się przełamie i dam radę,pozdr

Przewijanie do góry
1
0
Would love your thoughts, please comment.x