Kiedy ostatnio Twój akordeon był w serwisie?

Jak często robisz przeglądy w swoim akordeonie?

Regularnie raz w roku trzeba zrobić przegląd w samochodzie. Prawie każdy, co jakiś czas wymienia filtry, klocki hamulcowe, oleje, opony.

Regularnie każdy powinien chociaż co 2 lata zrobić sobie badania lekarskie. Oczywiście jest sporo osób, które nie wymieniają filtrów w samochodzie, nie robią sobie badań, a gdy przychodzi co do czego, to jest płacz. Mniejszy, jeżeli chodzi o samochód, którego naprawa przekracza jego wartość, większy, gdy przegapiliśmy sygnały ostrzegawcze i jesteśmy bardzo chorzy.

„Panie, nic mi nie jest, złego diabli nie biorą”.
„Jeździ, to jeździ, jak przestanie, to będę chociaż wiedział przez co” (np. jak odleci koło na autostra
dzie)

To tylko mała garść wytłumaczeń…

A jak Ty często, serwisujesz swój akordeon?

Jeżeli przegrywasz życie na akordeonie, to znaczy, że akordeon jest dla Ciebie ważny. Traktujesz go, jak azyl, oderwanie się od życia codziennego. Często akordeon przenosi w inny świat, gdzie można pozwolić sobie na chwile zapomnienia.
Kiedy ostatni raz zadbałeś o swój akordeon? Kiedy ostatni raz dałeś akordeon do przeglądu. Kiedy ostatnio wymieniłeś w nim zużyte części?

Może należysz do osób, które same naprawiają swój samochód i same sobie robią zastrzyki i operacje gdy są chore – bo przecież trochę się znam, nie będę za nic płacił, to proste sprawy.

Co było napisane w ogłoszeniu, jak kupowałeś swój akordeon?

Niech zgadnę: po przeglądzie, po strojeniu, kompresja bardzo dobra. Tylko pytanie, które należy zadać sprzedającemu: gdzie był przeglądany? kto go stroił i czy może pokazać kartę serwisową?
Oczywiście, że 99% Ci nie pokaże takiej karty, bo albo sam coś grzebał w nim, lub po prostu kłamie, żeby sprzedać.

Kiedy ostatnio dałeś swój akordeon do naprawy, przeglądu?

W zeszłym roku? Może 2 lata temu? 3?
A może 35 lat temu, ktoś CI powiedział, że akordeon był serwisowany i do dzisiaj uważasz że jest?

Wyobraź sobie, że kupiłeś używany samochód 25 lat, którym nigdy przez ten czas nie byłeś na przeglądzie, ani nie dałeś do naprawy i dzisiaj wyjeżdżasz nim na autostradę. Rozpędzasz się do prędkości autostradowej i jedziesz… ja bym się bał.

Napisz pod artykułem, tak szczerze, czy chociaż raz dałeś akordeon do przeglądu, lub jak często go dajesz.

Akordeon to żywy instrument.

Czy wiesz, że wosk, który trzyma płytki stroikowe, już w 30 stopniach jest miękki, plastyczny? Czy wiesz, ze przy 40 stopniach C, płytka stroikowa może spłynąć? Czy wiesz, że w nagrzanym samochodzie, zostawionym na słońcu, dochodzi do 70 stopni?
Ile jest na pace busa kuriera, który przywiózł Ci akordeon latem, a może przez weekend tam stał?
Jaką wilgotność, masz przez cały rok w domu?

Mógłbym wymieniać bez końca.

Serwisuj regularnie swój akordeon.

Przestań sam grzebać w środku akordeonu, oddaj go czasem do fachowców. Znajdź w pobliżu swojego zamieszkania dobry serwis i zaufaj fachowcowi!

Jeżeli trzeba w nim zrobić dosłownie wszystko, to porozmawiaj z serwisem, czy można etapami go naprawiać i od czego najlepiej zacząć.
Czy od strojenia, czy uszczelnienia, czy naprawie mechaniki? – dobry fachowiec podpowie.

Gdzie oddać akordeon do naprawy?

Tutaj trzeba uważać, najlepiej z rekomendacji innych muzykantów, którzy już korzystali z czyiś usług. Bardzo wiele osób dzisiaj naprawia akordeony w domu, nie mają wiedzy, nie mają odpowiedniego sprzętu. Załatwiają wszystko klejem na gorąco z pistoletu.

Mnie zaskoczył serwis, do którego ja oddaję swoje akordeony. Dałem im ostatnio akordeon z niesprawnym mechanizmem basowym, wszystkie elementy plastikowe, były zaklejone właśnie klejem na gorąco.

Zaskoczyli mnie, ponieważ rozebrali wszystkie druciki w drobny mak, wyrzucili popękane i sklejone plastiki i wydrukowali na drukarce 3D nowe. Do drugiego akordeonu, właśnie robią mi nowy miech. Procedura zrobienia miecha, trwa ponad 5 tygodni, także obecnie czekam na niego.
Poniżej zdjęcie wydrukowanych, nowych elementów.

Popatrz jeszcze raz na te zdjęcia. W opisie aukcji, sprzedający napisał, że jest po serwisie, stroi, kompresja bardzo dobra. Jednynie do czego można się doczepić, to drobna ryska na obudowie.

Na zwykłym rutynowym przeglądzie wyszła jeszcze ciekawsza sprawa. W jednym klawiszu była sprężynka od długopisu!

Rada dla kupujących używany akordeon.

Jeżeli w ogłoszeniu będzie napisane, że jest po przeglądzie, po serwisie, po prostu poproś o kartę serwisową z naprawy. I tyle.

Gdzie jest naprawa akordeonów na Dolnym Śląsku?

Czytając ten artykuł, pewnie czujesz rosnące zainteresowanie i chęć dowiedzenia się, gdzie serwisuję swoje akordeony.

Otóż serwis akordeonów jest koło Wrocławia na Dolnym Śląsku, a dokładniej mówiąc w miejscowości Sobótka. Udało mi się wynegocjować tam 10% zniżki dla słuchaczy i odbiorców Akademii Muzykanta, na każdą naprawę. Jeżeli chcesz otrzymać tajemne hasło, na które dostaniesz 10% zniżki na serwis, po prostu powołaj się na Belfra Gofra i Akademię Muzykanta i podaj hasło: Sobótka. Adres serwisu – klikaj tutaj.

Po przeczytaniu tego artykułu, chcę żebyś zatroszczył się o swój akordeon. Nie obchodzi mnie to, gdzie go dasz do serwisu, obchodzi mnie to, żebyś w ogóle dał do przeglądu, wymiany podstawowych części, podstrojeniu itp. Potraktuj akordeon jak samochód, jak swoje zdrowie.

3 2 votes
Ocena artykułu
Powiadamiaj o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Wyświetl komentarze
.
0
Would love your thoughts, please comment.x
Przewiń do góry

Już Uciekasz do Diaska?

Ok, ok, ale zostaw chociaż swojego maila, żebym mógł Ci od czasu do czasu, podesłać jakąś ciekawą wiadomość o akordeonach. 

Trzymaj się :) 

 
 
.