Akordeonista Wracał Z Imienin u Cioci i …

Pewnego dnia, akordeonista wracał z imienin swojej cioci, na których przygrywał biesiadne pieśni na akordeonie. Wchodząć po imprezie do swojego już domu, zmęczony zapomniał zabrać akordeon z samochodu.

Nie byłoby w tej histroii nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jadąć nazajutrz do pracy, zapomniał wyciągnąć akordeon z auta. Było lato, dzień zapowiadał się gorący.

Po ok godz. 12 w południe, przypomniał sobie, że jego cenny akordeon, zostawił na tylym siedzeniu samochodu. Już o tej godzinie było 26 stopni Celcjusza w cieniu. Pomyślał, że musi go natychmiast wyciągnąć i ukryć przed wysoką temperaturą, która wkrótce popsuje mu jego jedyny instrument.

Biegnie schodami na dół, wybiega z biurowca na parking i już widzi z daleka, że jest coś nie tak.
Podbiega bliżej, patrzy… czy jego samochód ma wybitą szybę? Tak, o ku..a – krzykął.
Podchodzi do auta, zagląda do środka i już pomyślał o najgorszym, ale nie.

Spogląda jeszcze raz, oczom nie wierzy, a tam ….
ktoś mu wrzucił do samochodu drugi akordeon 😂🤣

Dołącz do zamkniętej grupy Akademii Muzykanta, korzystaj z wielu darmowych materiałów o nauce gry na akordeonie:

.
5 1 vote
Ocena artykułu
Powiadamiaj o nowych komentarzach
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Wyświetl komentarze
.
0
Would love your thoughts, please comment.x
Przewiń do góry

Już Uciekasz do Diaska?

Ok, ok, ale zostaw chociaż swojego maila, żebym mógł Ci od czasu do czasu, podesłać jakąś ciekawą wiadomość o akordeonach. 

Trzymaj się :) 

 
 
.