/ Bez kategorii/ 0 comments

Pewnego dnia, akordeonista wracał z imienin swojej cioci, na których przygrywał biesiadne pieśni na akordeonie. Wchodząć po imprezie do swojego już domu, zmęczony zapomniał zabrać akordeon z samochodu.

Nie byłoby w tej histroii nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jadąć nazajutrz do pracy, zapomniał wyciągnąć akordeon z auta. Było lato, dzień zapowiadał się gorący.

Po ok godz. 12 w południe, przypomniał sobie, że jego cenny akordeon, zostawił na tylym siedzeniu samochodu. Już o tej godzinie było 26 stopni Celcjusza w cieniu. Pomyślał, że musi go natychmiast wyciągnąć i ukryć przed wysoką temperaturą, która wkrótce popsuje mu jego jedyny instrument.

Biegnie schodami na dół, wybiega z biurowca na parking i już widzi z daleka, że jest coś nie tak.
Podbiega bliżej, patrzy… czy jego samochód ma wybitą szybę? Tak, o ku..a – krzykął.
Podchodzi do auta, zagląda do środka i już pomyślał o najgorszym, ale nie.

Spogląda jeszcze raz, oczom nie wierzy, a tam ….
ktoś mu wrzucił do samochodu drugi akordeon 😂🤣

Share this Post

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.